foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
Witamy na stronie Robercika Malca, naszego kochanego synka, który od urodzenia zmaga się z niepełnosprawnością. Na stronce pokazujemy codzienną walkę Roberta w drodze do samodzielności. Chcemy pokazać także, że mimo swojej niepełnosprawności Robert, na swój sposób, może cieszyć się życiem, jak każda zdrowa osoba.

FILMIKI

KSIĘGA GOŚCI

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Ośrodek 12 Dębów w Zazdzierzu od dłuższego czasu był na mapie naszych podróży rehabilitacyjnych. Ośrodek ten wśród rodziców ma dosyć dobre opinie, więc postanowiliśmy go sprawdzić osobiście. I tym razem nie zawiedliśmy się.

Głównym atutem tego miejsca jest basen, w którym Robert miał codziennie 40 minut zajęć i był to czas, który nasz synek wykorzystywał maksymalnie jak się dało. Jak tylko wchodziliśmy na halę Robal aż trząsł się z radości i nawoływał wujka Roberta, który miał z nim zajęcia, żeby jak najszybciej wskakiwał do wody. Nasz synek nauczył się nurkować, czym wzbudzał zaskoczenie na twarzach osób oglądających go przez szybę. Poza dziećmi z basenu mogli także korzystać rodzice i jest to pierwszy ośrodek, w którym rodzice także mogą aktywnie spędzić czas pływając, uczestnicząc w dodatkowych zajęciach sportowych czy korzystać z ogólnodostępnej mini siłowni.

Pozostałe zajęcia w jakich brał udział nasz synek ograniczone zostały to tych (według nas) najbardziej niezbędnych i żadne z zajęć nie były tak zwanymi "zapchaj dziurami".

Robert miał 2 godziny ćwiczeń na sali z czego pierwsze pół godziny to było rozgrzanie mięśni poprzez masaż, potem pół godziny ćwiczeń i chwila przerwy od sali, w czasie której był czas na zjedzenie zupy, drzemkę i zajęcia z terapii ręki mieszane z zajęciami w sali doświadczania świata. Potem ciąg dalszy ćwiczeń na sali w czasie, których Robert najczęściej podpinany był do klatki na kółkach do nauki chodu i uczył się dreptać - czasem mu to wychodziło całkiem nieżle czasem niestety szalona strona naszego dziecka brała górę i jedyne co mu było w głowie to podskoki na linkach i wariacje. W czasie turnusu były też zajęcia z Panią pedagog oraz Panią logopedą.

W ośrodku nie ma zajęć z hipoterapii, ale na chwilę obecną i tak byśmy z nich nie korzystali bo Robercik ma uczulenie albo na sierść konia albo na słomę.

Na pochwałę w 12 Dębach zasługują posiłki - godziny wydawania posiłków, ilość potraw do wyboru na śniadaniach i kolacji, smaczne obiady - wszystko to było idealnie dopasowane to trybu dziennego Robka i bardzo często powodowały, że np. na kolację pochłaniał niezmierzone ilości jedzenia, które mu smakowało.

 

http://www.12debow.pl/

 

Turnus 2014

ZDJĘCIA:

Turnus 2013

ZDJĘCIA:

 

FILMIKI:

 

Comments powered by CComment

2018 Copyright Stronka Robercika Malca Rights Reserved